modne diyszyciowe diy

Jak uszyć bolerko?

Uwielbiam się bawić. Mamy swoje stałe towarzystwo do zabawy i miejsce pod Toruniem, gdzie jeździmy kilka razy w roku na zabawę taneczną. Towarzystwo to przesympatyczne grono nauczycielskie z małej wiejskiej szkoły, które poznaliśmy dzięki naszej przyjaciółce Magdzie, która tam uczy. Jak tylko są plany na tańce, dostajemy telefon, czy rezerwować dla nas miejsce. Zawsze mówimy „tak”. Tym razem już przed świętami wiedzieliśmy, że karnawał zaczniemy już 3 stycznia, czyli dzisiaj. Sukienka już była kupiona tak na zapas i czekała na okazję. Jednak nie mogłam znaleźć nic na górę. Wyjątkowo postanowiłam, że uszyję coś dla siebie. Nie szyję odzieży, po pierwsze nie mam takiej potrzeby, wolę kupić gotowe, a po drugie, aż tak dobrze szyć nie potrafię. Poleciałam do jedynego znanego mi sklepu z tkaninami w mieście i kupiłam 1m tkaniny, która mi wpadła w oko, a że się błyszczała to mi wystarczyło. Letnie bolerko posłużyło za wzór.
 
1
 
Materiały:
 
Tkanina 
Nitka
Gazeta
Nożyczki
Maszyna do szycia
Bolerko na wzór 
 
2
 
Do tkaniny koniecznie trzeba dobrze dopasować nitkę. Najlepiej z tkaniną przejść się do pasmanterii.
 
3
 
Zaczęłam od odrysowania bolerka na gazecie.
 
4
  
Tył już mam wycięty.
 
5
 
Teraz przód. Wystarczy jeden bok.
 
6
 
Też już wycięty.
 
7
  
Pora na rękaw.
 
9
  
Mam wszystkie części mojego bolerka.
 
10
 
Ja nie zostawiałam zapasu na zszycie, bo letnie bolerko było luźne, a to chciałam bardziej dopasować. Jednak Wy musicie o tym pamiętać. Wycinamy z tkaniny.
 
11 
 
Tu się okazało, że mam nożyczki do niczego (lekko to ujmując), więc poszarpałam się z tkaniną, ale się udało.
 
12
 
Rękawy należy wyciąć składając materiał na pół.
 
13
 
Teraz wszystko pospinałam szpileczkami i sprawdziłam, czy wszystko pasuje.
 
14
 
Nie pasowało, więc na „oko” poprzycinałam to i owo, a następnie siadłam do maszyny.
 
15
 
Zszyłam na początek tył z przodem i już się cieszyłam, że tak łatwo mi poszło.
 
16
 
Zaczęłam się irytować przy rękawach. Powiem tylko jedno. Myślałam, że zaraz spakuję tę robotę i pojadę 40 km do mamy, żeby mi to zszyła, bo mnie zaraz coś trafi. Nawet udało mi się zszyć prawą stronę z lewą, za nim doszłam do jakiejś sensownej techniki, która mi pozwoliła doszyć te już mocno wkurzające rękawy.
 
17
 
Ochłonęłam jak już ładnie powycinałam nadmiar tkaniny na szwach i przeszyłam wszystko drugi raz, a całe bolerko ładnie podszyłam na końcach. Efekt moim zdaniem zadowalający, bo ja jest mocno krytyczna co do swoich prac.
 
18 
 
Za to moi mężczyźni trzej byli zachwyceni, więc jest dobrze.
 
19
 
Wydawało mi się, że uszycie takiego prostego wzoru, będzie pestką dla mnie, ale chwilę powalczyłam z tym projektem. Następnym razem idę bez bolerka. :)
 
To lecę jeszcze do fryzjera i jestem gotowa na zabawę.
 
 
 
 
 
Podziel się...
0
Kasia Ogórek
Mówią o mnie polska Martha Stewart. Cieszy mnie to co robię na co dzień i żyję ze swojej pasji. Jestem kobietą zaradną i żadnej pracy się nie boję. Na zakupy chodzę do marketu budowlanego, a największym szczęściem jest dostać nowe elektronarzędzie. Tutoriale tworzę z perfekcyjnym manicurem.
Simple Share Buttons