metamorfoza

Jak wygląda moja nowa pracownia? Część warsztatowa

nowa pracownia

Chwilę to trwało, zanim się urządziłam, ale już mogę działać w mojej pracowni. Mogę też ją Wam w końcu pokazać, bo chyba fajnie to wyszło. Trochę to trwało, ale urządzanie robiłam, jak to się mówi „po robocie”, a że ostatnio jest bardzo, ale to bardzo intensywnie to trochę to wszystko trwało. Jednak najważniejsze, że mam już swoje miejsce do działania. W pracowni już powstały filmy dla firm, gdzie jestem podwykonawcą. Teraz dużo dzieje się w ogrodzie, na zewnątrz, ale jesienią i zimą będę mogła, spokojnie dla Was nagrywać więcej ciekawych DIY.

nowa pracownia

Jak wygląda moja nowa pracownia?

Część warsztatowa

Wszystkie meble do tej części kupiłam w Ikea, bo było mi po prostu najłatwiej, a po drugie tu można dopasować sobie meble pod siebie. I to się udało. Dziecięce regały na zabawki posłużyły mi do przechowywania różności. Te kolorowe pojemniki pomieściły sporo, chociaż mogłabym mieć ich jeszcze więcej.

Nad regałami powiesiłam dwie tablice perforowane, które mogę dowolnie zapełniać poprzez różne wieszaczki, pojemniki i półeczki. Wykorzystuje je raczej jako ozdobę i tło do nagrywania, ale rzeczywiście sporo mogę tu przechowywać.

Zobacz koniecznie film, w którym pokazuję dokładnie jak wygląda moja pracownia.

Stół do pracy stworzyłam z dwóch koziołków i dużej sklejki (180×90), która jest dokładnie takich samych rozmiarów jak stół, który mam w domu i na którym przez wszystkie te lata pisania bloga, pracowałam i tworzyłam. Jest to bardzo wygodna opcja, bo sklejka jak się zniszczy, zostanie wymieniona i po kłopocie. 

nowa pracownia

nowa pracownia

Mam też regał, na którym przechowuję farby, spraye, elektronarzędzia i materiały. On stanowi też pewnego rodzaju ściankę, oddzielającą wejście od części warsztatu. Kiedyś za tą ścianką zrobię sobie małą kuchnię, do przygotowania herbaty czy kawy.

nowa pracownia

nowa pracownia

Mam jeszcze duży kubeł, gdzie trzymam (raczej ozdobnie) trochę desek, listewek, rolki papieru czy pistolet do kleju.

nowa pracownia

nowa pracownia

Najbardziej się cieszę, że udało mi się w końcu oddzielić pracę od domu. Oczywiście nadal w domu pracuję, ale to już praca biurowa tylko, a ta cała brudna dzieje się w pracowni. Mogę coś zacząć, zostawić do następnego dnia i wrócić do czystego domu odpocząć. Było to bardzo męczące mieszkać i pracować (szlifować, malować, docinać itd.) w domu. Dużo więcej się nasprzątałam niż w domu jest normalnie potrzebne. Cieszę się z tego miejsca, nie tylko jako miejsc do pracy, ale też magazynu. Aby wszystko przenieść z domu do pracowni, musiłam wynająć firmę przeprowadzkową. Do dzisiaj się zastanawiam, gdzie to wszystko mieściłam w domu. Za jakiś czas pokażę Wam drugą część pracowni. Będzie tu strefa wypoczynkowa z dużym miejscem do przechowywania. 

 

Dołącz do mnie na Instagramie!

Podziel się...
0
Kasia Ogórek
Mówią o mnie polska Martha Stewart. Cieszy mnie to co robię na co dzień i żyję ze swojej pasji. Jestem kobietą zaradną i żadnej pracy się nie boję. Na zakupy chodzę do marketu budowlanego, a największym szczęściem jest dostać nowe elektronarzędzie. Tutoriale tworzę z perfekcyjnym manicurem.
Simple Share Buttons