drewniane diymeblowe diy

Jak odnowić stare meble? Stoliczek idealny do picia popołudniowej kawki

Jak odnowić stare meble? To wcale nie jest trudne. Jednak zanim przejdę do tutorialu, muszę Wam powiedzieć, skąd mam meble, które odnawiam. Nie uwierzycie, ale… znalazłam je pod śmietnikiem. Chociaż nie: uwierzycie. Przecież nie raz i nie dwa opowiadacie mi o swoich znaleziskach i ich przerabianiu. Pod śmietnikiem najpierw zauważyłam okrągły stoliczek ze stylowym trójnogiem, a następnie dwa efektowne taborety. To już kolejne takie znalezisko, bo jak pamiętacie, kiedyś w ten sposób znalazłam rower i przerobiłam na różową strzałę. Tam, gdzie jeden już nie widzi potencjału i uroku, drugiemu się oczy świecą. Szczególnie takiemu fanatykowi DIY, który tylko czeka na fajne przedmioty do odnawiania i zmieniania.

Rzeczywiście na pierwszy rzut oka ten komplet nie wygląda zbyt atrakcyjnie. Okrągły blat mocno spuchł i miał ubytki w okleinie. Stołki były całe obdrapane, a obicie siedziska – brudne i podarte. Jednak co to za problem dać im nowe życie? Dla mnie żaden! I dzisiaj Wam pokażę, że Wy też możecie uratować niejedne meblowe życie.

Jak odnowić stare meble?

Do pracy przygotowałam:

  • drucianą szczotkę i papier ścierny
  • sklejkę na blat
  • wkrętarkę
  • wyrzynarkę
  • szlifierkę
  • farbę i pędzel
  • tkaninę
  • taker

Na początek odkręciłam stary blat, który nie nadawał się już do uratowania.

Na sklejce za pomocą starego blatu narysowałam koło, a następnie wycięłam je wyrzynarką.

Krawędzie nowego blatu porządnie oszlifowałam. One muszą się pięknie prezentować.

Z taboretów zdjęłam siedziska (są na kołkach) i zaczęłam je oczyszczać ze starej farby za pomocą drucianej szczotki. Przy elementach toczonych to jedyne i słuszne narzędzie do pozbycia się luźnej części czy spękanej farby. Dopiero później poprawiłam i zmatowiłam całość papierem ściernym.

Dokręciłam nogę do wyciętego blatu.

Teraz ta przyjemna część pracy, a mianowicie malowanie. Maluję całość Śnieżką Moje Deko w kolorze lila. Pierwsza warstwa jest przeze mnie mocno rozcierana.

Dopiero druga, a nawet trzecia warstwa da nam pełne krycie.

Kiedy farba wyschnie, może obić siedziska. Do tego celu zużyłam kawałki tkaniny, które zostały mi z robienia zagłówka

Docięłam materiał podwójnie, aby miał dobre krycie, i wyprasowałam go.

Następnie takerem zaczęłam mocowanie tkaniny, dobrze naciągając materiał. Nie było to łatwe zadanie, bo siedziska miały ścięte narożniki, ale udało się wykonać nową tapicerkę.

Stare meble jak nowe!

Meble niesamowicie „ożyły” dzięki nowej powłoce farby, a kolor nadaje im fajnego charakteru. Teraz po pracy zasłużyłam na przerwę, kawkę i moją ulubioną Śliwkę Nałęczowską, która idealnie pasuje do nowych mebli. Ten smak to smak dzieciństwa, który przypomina tyle miłych i beztroskich chwil. Nie sądzicie, że mój nowy komplet idealnie nadaje się do picia popołudniowej kawki? Już marzę, że na wiosnę wystawię meble na balkon i tam będę chillować z kotem na kolanach.

KONKURSI Wy urządźcie sobie chwilę zapomnienia z tradycyjnym smakiem śliwki, która również przeszła metamorfozę i teraz jest w nowych, eleganckich opakowaniach, doskonałych również na prezent.

Przy okazji można wygrać piękne złocone zawieszki w konkursie „Śliwkobranie Złotobranie” –  wszystkie informacje znajdziecie na tej stronie. Tylko szybko, szybko, bo zabawa trwa do 31.10.2017 r.!

Zobaczcie, jak piękne są te zawieszki. Idealne dla każdej z nas.

Każdego z nas inspirują rzeczy, które lubimy, które się nam podobają i które miło się nam kojarzą. Chyba już wiem, skąd mi się wzięła ochota na liliowe meble. ;) Dobre skojarzenia buduje śliwka otoczona aksamitną czekoladą. Nawet moja dieta schodzi na dalszy plan, kiedy widzę takie dobroci!

.

Wpis przygotowany ze słodką Śliwką Nałęczowską.

Podziel się...
356
Kasia Ogórek
Mówią o mnie polska Martha Stewart. Cieszy mnie to co robię na co dzień i żyję ze swojej pasji. Jestem kobietą zaradną i żadnej pracy się nie boję. Na zakupy chodzę do marketu budowlanego, a największym szczęściem jest dostać nowe elektronarzędzie. Tutoriale tworzę z perfekcyjnym manicurem.
  • Sissi

    Super! Komplet prezentuje się cudownie. Jaki rodzaj tkaniny użyłaś na obicie taboretów? Chciałam obić zagłówek i nie wiem co by się najbardziej nadawało i gdzie taki materiał kupić…

    • Wiesz, to nie jest jakiś specjalny materiał obiciowy. Poszłam do sklepu i na dotyk po prostu coś wybrałam. Na pewno jest dużo poliestru, bo się świeci i jest śliski, a przy meblach to ma tylko swoje zalety. ;)

  • Cudne są te meble :) lubię dawać różnym rzeczon drugie życie. Mój mąż ak słyszy słowa: „może się przydać” to zaczyna się śmiać :) ale już to zaakcepował :)

    • Aniu, mój mąż ma to samo, chociaż ja zawsze mówię, że to na bloga. :) A komplet był tak oryginalny i w sumie w bardzo dobrym stanie, że od razu go wpakowaliśmy do bagażnika, aby nam nikt go nie zabrał. :)

      • Ludzie stanowczo za dużo wyrzucają cennych rzeczy. Ja cały czas zastanawiam się co zrobić z komoda z ikei Hemnes ponieważ ciemne meble to najgorsze co może być. Od razu widać uderzenia a kurz jest na niej co 15 min. Będzie w pokoju córki więc muszę coś oryginalnego wymyśleć bo szkoda wyrzucać :)

  • Xamia Kam

    Ładnie wyszło, niedługo też pierwszy raz chcę przemalować szafę i medytuję nad rodzajem farb żeby były matowe. Ale to moja szafa, tylko potrzebuje odnowienia. Odnośnie takich rzeczy niewiadomego pochodzenia, to myślałaś o tym, że można sobie pluskwy do domu przynieść w takim meblu? zwłaszcza w tym siedzisku mogą mieć miłe mieszkanko.

    • Myślałam, ale to nie jest komplet do domu. Stoi na co dzień na naszej działce na tarasie.

  • Dana

    Fantastyczna metamorfoza. I ten kolor. Cudo 🌷🌺🌸

  • Świetny efekt końcowy. Mam podobny stolik i patent z wymianę blatu bardzo mi się przyda.

    • Justyna, dziękuję Ci i ciesze się bardzo, że skorzystasz.

Simple Share Buttons