recenzja

Taki mały, a tyle może – Canon powershot sx700 hs

Recenzja Canon powershot sx700 hs

Jak opisać aparat i pokazać jego możliwości? To wcale nie takie łatwe. Jednak podejmę się tego wyzwania i spróbuję moim okiem zrecenzować kompaktowy aparat Canon powershot sx700 hs. Korzystam z niego już ponad miesiąc i z każdym dniem coraz trudniej mi się z nim rozstać. Towarzyszy mi na wyjazdach, na zakupach, na szkolnych imprezach dzieci. Porównam go też do aparatu, z którego korzystałam do tej pory o podobnych parametrach.

Recenzja Canon powershot sx700 hs

Zacznę od pierwszego wrażenia, czyli po odpakowaniu zobaczyłam kolor. Nie czarny, nie szary tylko bordo. Już klasnęłam w ręce, bo jak się od zawsze ma różowy telefon, fioletowe okulary, kolorowe ciuchy, buty i torebki, a wyciąga się czarny aparat, to jakoś to nie pasuje do nas. Tu poczułam od razu, że będzie z nas zgrany duet. Para idealna.

Recenzja Canon powershot sx700 hs

Aparat komapaktowy, niewielki, ale z dużymi parametrami. Przede wszystkim 16,1 megapikseli, do tego 30-krotny zoom optyczny i 60-krotny w trybie zoomPlus. 

Recenzja Canon powershot sx700 hs


Ciekawostką jest Wi-Fi, dzięki czemu można zdalnie sterować aparatem. Wystarczy ściągnąć aplikację na telefon i już możesz pstrykać zdjęcia. Tę funkcję rozpracowałam mój 13-latek, więc jest to bardzo łatwa sprawa.

 Recenzja Canon powershot sx700 hs

Świetny pomysł na wysuwającą się lampę błyskową. Wystarczy nacisnąć jeden przycisk, a lampa sama wyskoczy. Tu muszę powiedzieć, że lampa jest świetnie zgrana z aparatem. Ja nigdy nie używam lampy błyskowej, bo uważam, że to są złe zdjęcia. Stawiam dodatkowe oświetlenie fotograficzne. 
Ten aparat mnie kilka razy zadziwił, bo zdjęcia są rozjaśnione przez lampę, a nie naświetlone co psuje zdjęcia. Lampa daje radę :)

Recenzja Canon powershot sx700 hs


W Canon powershot sx700 hs mamy bardzo szybką migawkę. Mój aparat dłużej myśli przy każdym zdjęciu. 

Recenzja Canon powershot sx700 hs

Obsługa aparatu jest dziecinnie prosta.

Recenzja Canon powershot sx700 hs

Taki mały, a tyle może – Canon powershot sx700 hs


Teraz zdjęcie w tych samych warunkach z dwóch aparatów, gdzie dokładnie widać jak Canon Powershot sx700 hs świetnie oddaje kolory. Zdjęcia są robione trybem automatycznym, bez żadnej obróbki graficznej.

9

Portrety też wychodzą dużo lepiej, ponieważ Canon ma doskonałą stabilizację obrazu oraz tryb śledzenia twarzy.

10

Najważniejszym dla mnie plusem Canon Powershot sx700 hs jest robienie zdjęć przy słabym oświetleniu. Bardzo dynamicznie dopasowuje obraz do panującego światła. Ja miałam zawsze problem ze zdjęciami w wnętrzu mojego domku letniskowego, gdzie jest ciemno. Porównałam zdjęcie wykonane w zeszłym roku, z tym wykonanym Canonem. To jest dopiero różnica. Sam byłam zdziwiona.

11

Canon ma też kilka fajnych trybów. Na przykład tryb sportowy pozwala zrobić serię zdjęć. Połączyłam je w gif-a.

anigif

Tryb artystyczny, który sam wybiera efekty jakie zastosuje do zdjęcia. Dobra opcja jak nie mamy jak zretuszować zdjęcia, albo nie chcę się nam w to bawić. Wybierasz tryb artystyczny, robisz zdjęcia i bierz z 6 zdjęć to ujęcie, które najbardziej Ci się podoba.

1
Podsumowujący zalety i wady Canon powershot sx700 hs:


Zalety

– żywe kolory
– dobre zdjęcia przy słabym świetle
– bardzo dobra stabilizacja obrazu
– szybka migawka
– duży zoom
– szerokokątny obiektyw
– chowana lampa błyskowa
– zaawansowany system śledzenia twarzy
– dobra jakość nagrania, Full HD, dźwięk stereo, zoom optyczny
– odtwarzanie zdjęć bezpośrednio z aparatu na komputerze i TV
– ciekawe tryby
– połączenie przez Wi-Fi i sterowanie smartfonem
– własna bateria i długi czas pracy
– mały, lekki i poręczny, kolorowy
– można nosić go w kieszeni (co uwielbiam)

Wady

– brak uniwersalnej baterii, czyli do każdego urządzenia musimy brać jego ładowarkę

Recenzja Canon powershot sx700 hs

Co tu dużo ukrywać, aparat jest rewelacyjny. Wszystkie posty w czerwcu i lipcu są sfotografowane Canon Powershot sx700 hs. Udana z nas para i świetnie się nam razem pracuje. W czasie tworzenia tutoriali, mam aparat w kieszeni i w każdym momencie mogę go użyć, aby stworzyć jeszcze lepsze instrukcje krok po kroku „zrób to sam”. Po cichu liczę, że ten aparat zostanie już ze mną. :)

Przerywnik

Wpis powstał przy współpracy z Canon

Podziel się...
0
Tagi : recenzja
Kasia Ogórek
Mówią o mnie polska Martha Stewart. Cieszy mnie to co robię na co dzień i żyję ze swojej pasji. Jestem kobietą zaradną i żadnej pracy się nie boję. Na zakupy chodzę do marketu budowlanego, a największym szczęściem jest dostać nowe elektronarzędzie. Tutoriale tworzę z perfekcyjnym manicurem.
Simple Share Buttons